Smena to symbol.
Nie interesuje mnie fałszowanie, „dopieszczanie” rzeczywistości. Tak jak stare aparaty Smena, nie potrafię tego robić. Mam świadomość tego, że fotografowanie dwojga ludzi w najważniejszym, najbardziej intymnym i osobistym momencie ich życia to ogromne wyróżnienie, ale i ogromna odpowiedzialność. Kolekcjonując chwile z tego dnia koncentruję się na pozostaniu w cieniu, starając się być jednocześnie wszędzie.
W fotografii najważniejsza jest intuicja. To ona podpowiada kiedy nacisnąć spust aparatu. To dlatego ludziom, którzy o fotografii nie wiedzą nic, udaje się robić zdjęcia niemal idealne. To dlatego staram się, żeby wszystkie moje zdjęcia powstawały w taki sam sposób: fotografuję wtedy, kiedy czuję, a nie wtedy, kiedy wiem. |